27 czerwca 2014

Rozdział 22

- No rozjebie zaraz coś - warknąłem.
- Tatuś.. - zobaczyłem Miki chowającą się za framugą drzwi.
- Chodź skarbie. - Podbiegła do mnie i wskoczyła mi na ręce.
- Czemu nie śpisz księżniczko? - własne zdalem sobie sprawę że powiedziała tak po raz pierwszy do mnie.
- Chce się pobawić z Dalcy.. - wtuliła się we mnie.
- Dobra. Jutro mama cię tam zabierze
- Telaz z Tobą.
Mikayla :) 
- Ale ja pracuję.
- Wcale nie bo stoisz..
- Ale teraz jest późno.
- Nie bo jesce jasno.. Plose.. - zrobiła do mnie takie śliczne oczy.
- Tylko ty masz na mnie taki wpływ. Mercedes!
- Słucham ?
- Chodź. Będziesz moją siłą wsparcia.
- Louis ja jestem umówiona ! Nie mogę !
- Z kim?
- Z Lellie.
- Świetnie po prostu.
- I z Sophią..
- Dopiero tu była.
- Idziemy na aerobik no.. - jęknęła smutno
- No idź.
- Dzięki ! - pobiegła do domu. Pojechaliśmy do Stylesa. Szedłem tam z miną skazańca. Otworzyła Summer
- No Ciebie to się nie spodziewałam.. - wpuściła nas do środka. Chyba im coś przerwałem bo jej zazwyczaj idealna fryzura była trochę.. trochę bardzo zepsuta.
- Daj mi Darcy. Pójdziemy na plac zabaw. Tak na dwie godziny. - posłałem jej rozbawione spojrzenie.
- Harry'ego nie ma.. - pociągnęła mnie do salonu. Wszystko wiadomo. Darcy dostała chyba zestaw małego fryzjera.
- To dobrze - odetchnąłem z ulgą.
- Ale zaraz wróci. I.. o czym pomyślałeś jak mnie zobaczyłeś ? - przygryzła wargę.
- A o czym mogłem pomyśleć? - zaśmiałem się. - Jak się czujecie?
- Bardzo bardzo dobrze, a Ty ? - przygotowała mi moją ulubioną herbatę.
- Ciekawe pytanie. Zmiennie.
- Bo ?
- Bo mnie cholera z Harrym trafia - rozciąłem nożem jabłko. - My jesteśmy jak dwie połowy tego owoca.
Jak Ewa i Adam. Jak Romeo i Julia. - mówiłem z westchnieniem.
- Bo rzygnę. - za to lubię Sunny. Zaśmiałem się.
- Jak magnesy na lodówce jesteśmy.
- Załapałam..
- No i przechodząc do puenty jakaś cześć mnie chcę.go zajebać - dźgnąłem jabłko. - I na wzajem pewnie też. A reszta mnie ma ochotę obejrzeć z nim mecz.
- Harry jest spokojniejszy.. Po prostu przestraszył się o Darcy.
- Wiem.
- Porozmawiajcie na spokojnie.. - dała dziewczynkom ciastka.
- Gdzie on jest?
- Poszedł pobiegać, za 5 - 10 minut będzie.
- Masz - podałem jej pokrojone jabłko. - Zdrowe w ciąży.
- Dzięki Lou.. Zadźgałeś je i każesz jeść ?
- Wyobraź sobie, że to Harry. - poruszyłem brwiami. - Jedz, jedz. - Zjadła jabłko z uśmiechem.
- Jestem kotku. - jest i Styles.
- Patrz, mój Romeo wrócił - mruknąłem, a Summer wybuchnęła śmiechem. Pocałowała męża i poszła do dziewczynek. Poszedłem za nim do kuchni. Ładnie sobie wyrobił ciało.
- Dobra druga połówko jabłka musimy pogadać.
- Ze mną ? - napił się wody. - Słucham ?
- Nie z księdzem Mateuszem.
- Nie ten adres. Słucham ?
- Nic konkretnego. Nudzą mnie beznadziejne awantury
- Whow. Ambitnie.
- No wiem. A ciebie takie debilne spory nie wkurwiają?
- Ja mam już wyjebane na to co myślicie o mnie i o Summi.
- A ja nic nie myślę. Wasze życie wasza sprawa. Każdy do mnie skacze że mam ci pomagać. Nie to nie ale się kłócić nie mam zamiaru.
- Nie potrzebujemy pomocy. Daliśmy sobie z żoną radę. Znalazła sposób, żeby mi pomóc, lepszy niż terapia.
- Harry, czy do ciebie dociera co ja mówię? To samo stwierdziłem pięć sekund przez twoją wypowiedzią.
- Dobrze. Potwierdziłem. - Zeskoczyłem z krzesła i wyciągnąłem rękę.Spojrzał na mnie jak na debila. Czekałem. Cierpliwie. W końcu podał mi rękę. Czy on ma zarost ?! Co ?! On zawsze jest gładki jak dupa niemowlaka !
- A ty nie wiesz co to gilette?
- Jestem zmęczony Louis.. - przetarł dłońmi oczy. - Darcy nie śpi.. wcale..
- Jak? To niemożliwe.
- Nie wiem. Nie spała całą noc, dzisiaj cały dzień. Nie mam już siły
- To idź się prześpij teraz.
- Nie mogę.. - dziewczynka przyszła prawie potykając się o własne nogi ze zmęczenia.
- Chodź - wziąłem ją na ręce.
- Do taty.. - o proszę. Darcy nie chce być u mnie na rękach ? Chyba jest foch.
- Na pewno? Tata zmęczony skarbie.
- Wujcio be.
- Ok- odstawiłem ją .Wdrapała się Stylesowi na kolana i wtuliła w niego powoli zasypiając. Przecież mówił, że ona nie śpi.
- Zmiana zdania?
- Chodź. - szepnął i wstał niosąc ją na górę. Poszedłem za nim do pokoju. Położył ją do łóżeczka i w sekundzie zaczął się krzyk. Wziąłem ją na ręce. Coś nuciłem i zasnęła. Harry'emu kazałem iść spać a sam chodziłem z Darcy po pokoju. Po godzinie odłożyłem ją i nawet nie pisnęła. Spala jak zabita. Zszedłem do Summi i Miki. Bawiły się lalkami.
- Śpi. Harry też.
- To dobrze..
- Chodź Miki. Jedziemy do domu.
- Możecie zostać. Na serio ja się nudzę..
- Mąż ci zajęć nie wynajduje?
- Mąż jest w pracy, albo trenuje, albo śpi.
- Ojej. Przynajmniej  nie bije. - kucnąłem obok Miki i poprawiłem jej kucyka a później pocałowałem w główkę.
- Oj przestań już z tym.
- Zmęczona?
- Nie. Chciałabym mieć syna już  po tej drugiej stronie. - pogłaskała swój brzuch.
- Niestety musisz poczekać.
- Mam już jedno maleństwo więc o tym wiem Louis.
- No widzisz.
- Jak u Ciebie i Mercy  ?
- Dobrze. Jest na aerobiku.
- Z Soph i Lell ?
-  Zgadza się.
- Chodziłam z nimi, ale brzuch mi lekko przeszkadzał. Zaśmiałem się cicho. Poszedłem do kuchni i zrobiłem coś do jedzenia. Summer jadła, a ja karmiłem Miki.
- Wujcio. - Darcy sama schodziła po schodach.
- O nie - złapałem ją.
- Potwól !
- Jaki potwór skarbie? Nie ma potworów.
- Tam jest potwól !
- Niee.
- Idź zobac.
- Chodź - poszliśmy na górę.
~~~~~~~~
http://stupidgame-hs.blogspot.com/ - nowy blog
i pamiętajcie, że zdjęcia są w albumie :D http://prisoners-album.tumblr.com/

20 komentarzy:

  1. Louis porównujący siebie i Harrego do jabłek Adama i Ewy Romea i Julii rozjebał system xd Boski rozdział zresztą jak zawsze xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Louis najlepszy xd Super, czekam na nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. i znów coraz lepsze rozdziały ♡

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooooooo jam słodko <3<3<3<3 kocham <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  5. Kim jest Mikayla ??? ♥.♥ jest taka śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd ją wzięłaś. Po prostu znalazłaś ?

      Usuń
    2. Zapytam drugiej autorki, to ona znalazła naszą Mikayle

      Usuń
    3. I jak ,wiesz już coś o Mikayle ??

      Usuń
    4. Mikayli* ASK OD TEGO po to założony :P Zwykła dziewczynka.

      Usuń
  6. Julia Tomlinson27 czerwca 2014 21:51

    Zajebisty rozdział.Czekam na kolejny,oby był jak najszybciej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ŚWIETNE! XX/M.

    OdpowiedzUsuń