2 kwietnia 2014

Rozdział 10

- Nie wiem kto. Było ich czterech. Weszłam na stołówkę, chciałam iść po jedzenie, a jeden złapał mnie za ramię i uderzył. Na szczęście strażnicy mnie uratowali. -  Wyszedłem z jej celi. Zawołałem strażnika który tam był.
- Który to?
- Tomlinson idź do celi. Nie rób problemów. Poradzimy sobie bez ciebie.
- Pytam kurwa który.
- Do celi powiedziałem ! - prawie mnie do niej wrzucił i zatrzasnął drzwi. Kutas. I tak mi wszystko dyrektorka wyśpiewała. Nie mogłem doczekać się śniadania.Kiedy tylko wszedłem na stołówkę namierzyłem go wzrokiem. Złapałem za kark i rzuciłem na podłogę.
- Pojebało Cie Tomlinson ?!
- Uderzyłeś kurwa moją dziewczynę.
- Mercedes to Twoja dziewczyna ? Jakie romantyczne !
- Zamknij mordę! - wjebałem mu mocniej.
- Trzymacie się za rączki i mówicie słodkie słówka.. - zakpił kolejny raz. Chciałem mu przyjebać, ale poczułem łapy strażników na sobie. Zaciągnęli mnie do izolatki.
- Zostajesz tu na tydzień Tomlinson ! - powiedzieli i zamknęli drzwi. Jak to kurwa na tydzień ?! Za 4 dni miałem stąd wyjść ! 
Dobra...Myśl Louis. Trzeba coś zrobić. Nie sądziłem, że pomoc przyjdzie tak szybko. Kilka godzin później drzwi otworzyły się, a ja zobaczyłem panią dyrektor. 
- Mercedes mi wszystko powiedziała. Wracaj do swojej celi. Następnym razem panie Tomlinson izolatka pana nie ominie. Proszę zostawić takie rzeczy strażnikom. 
- Nie mogłem. Kocham ją i nie pozwolę aby ktoś ją krzywdził.
- To więzienie. Nie ochroni jej Pan przed wszystkim
- Wiem.
- Do celi. - odeszła zostawiając mnie ze strażnikami. Podszedłem do krat wyciągając rękę do Mercy. Podała mi swoją patrząc na mnie smutnymi oczami.
 - Przepraszam skarbie.
- Prosiłam, żebyś tego nie robił..
- Musiałem.
- Wcale nie. Po prostu nie umiesz się powstrzymać.
- Umiem.
- Jakbyś umiał to byś to zrobił.
- Nie. Pobili ciebie.
- Daj spokój Louis. Nie obronisz mnie przed wszystkim.
- Obronie. Siadaj.
- Przeze mnie obrywasz Ty. - usiadła na łóżku.
- Za trzy dni wychodzimy.
- Mam nadzieję, że wszystko się uda.
- Obiecuję. 
- Jestem zmęczona. Położę się. Dobranoc Louis.
- Dobranoc kochanie.
- Dasz mi buzi na dobranoc ? -  Zaśmiałem się łącząc nasze usta.
- Kocham Cie.. - szepnęła cicho i wtuliła się w poduszkę.
 - Ją ciebie też kocham. - poszedłem do swojej celi. Nadal nie wiem gdzie jest mój współlokator.. hmm.. jebie mnie to. Kładę się na łóżku. Wpatruję tępo w sufit i powoli zasypiam w końcu. W środku nocy budzą mnie jakieś hałasy. Strażnicy wyciągają z celi jednego z więźniów. Biedak chciał się zabić. Dobrze, że to nie Mercy. Patrzę przez kraty na śpiącą dziewczynę. Wyciągnąłem rękę i delikatnie zabrałem niesforne kosmyki włosów z jej buzi. 
- Mój aniołek. - szepnąłem cicho i próbowałem znów zasnąć. 

~*~ 

Zdenerwowany patrzyłem na zegarek.
Kurcze
To jak kamienie na szaniec
Odbić rudego
Tylko tutaj odbić Tomlinsona. Mieli być w czasie obiadu, ale do cholery nic się nie wydarzyło. Czekałem. Poczułem się tak cholernie rozczarowany.. A dobiła mnie wygasająca nadzieja w oczach Mercy. Nie wiedziałem już co myśleć.

- Wracajcie do cel. - głos strażnika kompletnie mnie dobił.
- Idziemy.  
- Louis nie obwiniaj się.. - Mercy wzięła mnie za rękę.
 - Może nie jestem już im potrzebny.
- Nawet tak nie mów. Na pewno coś się stało. - weszliśmy do swoich celi.
- Zamykamy ! - chwila. Znam ten głos ! Niedługo później zobaczyłem żonę Harry'ego.
- Summer co ty tu do cholery robisz ?! - warknąłem obczajając jej uniform strażniczki. 
- Myślałeś, że Cie zostawiliśmy ? Nowy plan. - wcisnęła mi do ręki jakąś kartkę i zamknęła moją celę. Po chwili zamknęła celę Mercy i odeszła. Zaskoczony usiadłem na łóżku. Swoją drogą ciekawe ile trzeba było Stylesa przekonywać żeby ją tu puścił.
- Co tam masz ? - Mercedes usiadła na łóżku i patrzyła na kartkę w moich rękach.
 - Plan
- A co w tym planie ? 
- Masz - dałem jej kartkę.

*** Oczami Mercedes ***

Whow.. Ci jego kumple są dziwni. Znaczy.. dobrzy, ale dziwni. Chcą porwać dyrektorkę więzienia i zażądać uwolnienia mnie i Louisa.. To nie może się udać. 
Chociaż oni wiedzieli co mają robić. Znają się.
- Ciekawe dlaczego nie przyszli dzisiaj.. - powiedziałam cicho oddając mu kartkę. 
- Bo nie mogli.
- Jest Ci smutno ?
- Nie.
- Przepraszam.
- Za co ? - spojrzał na mnie.
- Wyjdź stąd sam, a mnie zostaw..
- Nawet mnie nie denerwuj. Nie mów takich rzeczy, bo mnie to wkurwia.
- Przepraszam.. - wstałam i zawołałam strażniczkę. Przyszła ta sama co podała Louisowi tą kartkę.
- Tak ? - szepnęłam jej do ucha dlaczego muszę iść do normalnej łazienki. Muszę zmienić podpaskę, a tutaj nie byłoby to.. możliwe. Zaprowadziła mnie do łazienki, a potem razem ze mną weszła do łazienki i zamknęła dokładnie drzwi.
- Słuchaj, będę się streszczać. Jestem tutaj, żeby wyciągnąć Ciebie i Louisa z więzienia. Nie znamy się, ale będę Wam pomagać. Jeżeli czegoś potrzebujesz to daj mi znać i przekaż to Louisowi.
- Dobrze. dziękuję Ci.
- Więc. potrzebujesz czegoś ?
- To trochę głupie..
- No mów.
- Chciałabym niebieską farbę do włosów.
- Załatwione. Czekam przed drzwiami. - uśmiechnęła się i wyszła. Ładna jest. 

*** Oczami Louisa ***

Drugi dzień bez jedzenia. Udało się. Nie przytyłem. A Mercedes nie skupiała się na tym, więc nikt nie męczył mnie o jedzenie. Niedługo później Mercedes wróciła razem z Summer. Ta ostatnia rzuciła mi spojrzenie i lekki uśmiech. Z dnia na dzień było tutaj mniej więźniów. Bynajmniej na tym piętrze.
 Bardzo dobrze. Był spokój. Uśmiechnąłem się do obu dziewczyn. Moje śliczności usiadła na łóżku. Ja leżałem z zamkniętymi oczami.
- Lou ? 
- Hm ? 
- Ona jest strasznie ładna. 
- No jest. 
- Podoba Ci się ?  - Odwróciłem twarz w jej stronę i otworzyłem jedno oko. 
 - Dziewczyna jak dziewczyna.
- A skąd ją znasz ? 
- Żona mojego przyjaciela.
- Zazdroszczę jej.. - powiedziała cicho i spuściła głowę.
- Czego?
- Tego, że ma rodzinę..
- Ty też będziesz mieć.
- Nie będę Louis.. Jest jedna rzecz, która mi to uniemożliwia..
- Słucham.
- Nie chcę o tym rozmawiać..
- Dzieci nie możesz mieć? Wiem. Byłaś gwałcona.
- Mówisz o tym tak jakby to nic nie znaczyło !
- Wcale nie. - odpowiedziałem. - Ja tylko nie krzyczę, nie mówię "współczuję" bo to nie jest pocieszeniem. Przepraszam że tak to odbierasz.
- Nigdy nie wyjdę za mąż i nie będę miała dzieci..
- Po pierwsze wyjdziesz, po drugie dzieci też będziesz mieć.
- Niby jak ?
- Można adoptować. Każde dziecko zasługuje na rodziców i dom.
- Kto da dziecko przestępczyni ?
- Nikt nie będzie o tym wiedział.
- Moje życie nie ma sensu.. - zwinęła się na łóżku w kłębek odwracając tyłem do mnie.
- Użalanie się nad sobą prowadzi do gorszych problemów.
- Wiesz jaka jest między nami różnica Louis ?
- Taka że ja umiem przyjąć wszystko nie przejmując się tym na zewnątrz.
- Nie. taka, że ty jesteś tutaj bo zabijałeś świadomie i z premedytacją. Nie żałujesz tego co zrobiłeś. A ja po prostu chciałam się obronić.. Chciałam przestać bać się każdego szmeru na ulicy.
- Tak. - Nie odezwała się już. Kilka godzin później strażnik kazał nam wyjść na kolację.

45 komentarzy:

  1. Pierwsza :)
    Rozdział- cudo
    Czekam na next
    ~Kaja

    OdpowiedzUsuń
  2. Druga! rozdział przepiękny <3 te wyznania *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste.!! Kiedy będze next? BO nigdy nie mam czasu, żeby się zapytać xD
    http://niall-angel-historia-milosci.blogspot.com/
    http://harry-summer.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. jeju:( super rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  5. moje czekanie zostało wynagrodzoen przecudownym rozdziałem, aaa czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  6. wow *.* to jest świetne serio! Matko tak sie boję o tą ich ucieczkę... oby się wszystko udało... czekam na nexta :) dziękuję że piszesz tak cudowne opowiadanie :*
    Mrs.Horan

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaa..!!*-* Love it..;**

    OdpowiedzUsuń
  8. Bosski.! Czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra ta część z Rudy :D Genialny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. czekam se na neksa ;* bo się nie mogę dotrzekac

    OdpowiedzUsuń
  11. Cuuuuudoooooowneeeee <33 Czekam na next ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Awwwwwwwwwwwwwwwwww czekam na nn :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ruuuuudyyyyyy :ccc
    rewelacyjne porównanie tak a propos xd no a rozdział mega ! *-* <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przypominaj mi o Rudym :ccccc
    a co do rozdzialu to ,4 razy tak dziekujemy przechodzisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  15. ZAJEBISTOŚĆ ŚWIATOWA !!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. zajebisty <3 <3 <3
    summer jest fajna

    OdpowiedzUsuń
  17. zajebisty <3 <3 <3
    summer jest fajna

    OdpowiedzUsuń
  18. woooo kocham to *.* Ale po co była potrzebna Mercedes niebieska farba do włosów? O.o

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne ! <3 /M.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nominuję cię do Liebster Award!!!! Szczegóły http://dlaczego-jaa.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oby wszystko się udało z ucieczką! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. fajny ;3
    mrs. tomlinson

    OdpowiedzUsuń
  23. Super cudowne <3 kocham :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedy następny?

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudo *-* kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń
  26. <3 / Mr. Tommo *-*

    OdpowiedzUsuń
  27. Boski! *.*
    Kiedy następny? <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedy next ?? ❤️

    OdpowiedzUsuń